Poradnik dla świadka

Poradnik dla świadka – zanim wejdziesz na salę sądową
Wezwanie do sądu w charakterze świadka dla wielu osób brzmi groźnie. Niepotrzebnie. Świadek nie ma „wygrać sprawy”, nie ma nikogo ratować ani pogrążać. Ma po prostu powiedzieć sądowi, co naprawdę widział, słyszał i pamięta.
I właśnie od tego warto zacząć.
1. Mów tylko o faktach
Najcenniejszy świadek to nie ten, który mówi najwięcej, ale ten, który mówi konkretnie.
„Widziałem.”
„Słyszałem.”
„Byłem obecny.”
To są fakty.
Natomiast:
• „na pewno chciał ją oszukać”,
• „wszyscy wiedzą, jaki on jest”,
• „wydaje mi się, że…”
— to już interpretacje, plotki albo emocje. A sąd od emocji ma strony procesu, nie świadka.
2. Nie bój się powiedzieć: „nie pamiętam”
To jedna z najbardziej niedocenianych odpowiedzi w sądzie.
Po kilku latach od zdarzenia nikt rozsądny nie oczekuje pamięci fotograficznej. Znacznie gorzej wygląda świadek, który za wszelką cenę próbuje „dopowiedzieć” szczegóły, których nie jest pewny.
Sąd szybciej wybaczy brak pamięci niż nadmiar fantazji.
3. Nie zgaduj
Jeżeli czegoś nie wiesz — nie zgaduj.
Jeżeli czegoś nie widziałeś — nie potwierdzaj.
Jeżeli znasz sprawę tylko „z opowieści” — powiedz to wprost.
Świadek nie jest od tworzenia najbardziej logicznej wersji wydarzeń. Jest od prawdy.
4. Nie traktuj przesłuchania jak kłótni
Czasami pytania pełnomocników bywają niewygodne, szczegółowe albo powtarzane kilka razy. To normalne.
Nie trzeba się obrażać.
Nie trzeba odpowiadać agresją.
I zdecydowanie nie warto wdawać się w polemikę z adwokatem.
Na sali sądowej spokój często brzmi bardziej wiarygodnie niż najgłośniejsze oburzenie.
5. Pamiętaj, że jesteś pod odpowiedzialnością karną
Fałszywe zeznania to nie internetowy komentarz pisany o północy.
To przestępstwo.
Czasami jedno „drobne podkoloryzowanie” potrafi wrócić po latach znacznie poważniej niż sama sprawa, w której składano zeznania.
6. Świadek nie musi być idealny
Może się stresować.
Może się pomylić w dacie.
Może nie pamiętać szczegółów.
Ale powinien być uczciwy.

Kancelaria adwokacka Tusch